SABINA KĘDZIERA z domu Kaluźniak, urodziła się 14 stycznia 1927 roku w Majdanie Sitanieckim. Była trzecim, najmłodszym dzieckiem w rodzinie: miała starszego brata i siostrę. Siostra wyszła za mąż i w domu zostali we czwórkę. Gdy miała 8 lat (w 1935 r.) - zmarł ojciec. Na gospodarce została z mamą i bratem. Było ciężko, ale dało się żyć. Od najmłodszych lat pracowała i chodziła do szkoły. Miała 12 lat jak wybuchła II wojna światowa.

W pamięci utkwił jej dzień 19 września 1939 roku, ponieważ była świadkiem zaciętej bitwy, jaką stoczyli Polacy z Niemcami w pobliskim wąwozie. Zginęło tu wówczas 14 polskich żołnierzy. Wielu zostało wziętych do niewoli. Pani Sabina do dzisiaj czci to miejsce. Z jej inicjatywy został tu postawiony krzyż upamiętniający tamto tragiczne wydarzenie.

Pierwsze represje wobec mieszkańców Majdanu Sitanieckiego zgotowali Niemcy w listopadzie 1939 roku. Otoczyli  miejscowość, rewidowali domy, byli bardzo brutalni. Szukali broni, którą żołnierze polscy zostawili tu we wrześniu. Nic nie znaleźli, ale czterech mieszkańców straciło życie. Dużo broni, którą później przejęli partyzanci, było ukrytej w poddaszu Kaplicy Świętego Antoniego.

Już w 1940 roku w okolicy zaczął tworzyć się ruch oporu. Młodzi mężczyźni (między innymi brat pani Sabiny - Józef Kaluźniak, jej sąsiad i późniejszy mąż – Władysław Sołowiej i brat drugiego męża – Franciszek Kędziera),  należeli do Związku Walki Zbrojnej, a później Armii Krajowej. Po sąsiedzku kwaterował dowódca, Aleksander Soboń pseudonim „Wicher”.

W listopadzie 1941 roku Niemcy rozpoczęli wysiedlanie ludności polskiej. Wysiedlili mieszkańców pobliskich wsi: Huszczki Dużej, Huszczki Małej, Wysokiego, Białobrzegów, Bortatycz i Podhuszczki. W polskich domostwach zamieszkali Niemcy i Volksdeutsche z Besarabii (zwani „czrnymi”).

Majdan Sitaniecki nie został wysiedlony, ponieważ jego mieszkańcy , jako przymusowi robotnicy, pracowali w ogromnym, przejętym przez Niemców majątku, w lesie i w tartaku. Nadzorcą w majątku był major SS Manthaj.

Pani Sabina ponad dwa lata pracowała w tym, oddalonym od jej domu o 5 kilometrów, majątku. Najpierw jako pomoc domowa, a później w tartaku i przy wypalaniu węgla drzewnego.

Była świadkiem wielu zbrojnych akcji, jakie partyzanci  organizowali  przeciwko okupantom, kolonistom i kolaborantom. Wysadzali mosty, pociągi. W nocy z 28 na 29 kwietnia 44 r. dokonali napadu na Huszczkę Dużą i Małą, zdobywając zaopatrzenie. Spalili obie wsie i zabili 28 kolonistów. Był to dotkliwy cios dla okupanta.

Dzień 3 kwietnia 1944 roku też pani Sabina zapamiętała na całe życie. Tego dnia 300 osobowy oddział polskich i radzieckich partyzantów, który zmierzał na zgrupowanie do Puszczy Solskiej, został zaatakowany przez Niemców. Samoloty zbombardowały wieś, zginęło 20 osób i zostały spalone 82 domostwa. A koniec wojny był już tak blisko....

Po wojnie życie było trudne, była radość i był smutek - jak mówi. Pierwszy mąż zmarł, później był drugi. Urodziła trzech synów. Cały czas mieszkała w swojej Bezedni (tak nazywano część Majdanu Sitanieckiego). Teraz, ze względu na wiek i problemy ze zdrowiem, mieszka u syna, w Orłowie Murowanym. Często jednak każe „wozić się” do swojego domu, tam, gdzie się wszystko zaczęło...
FAKTY HISTORYCZNE ZWIĄZANE Z BIOGRAFIĄ:

Kampania wrześniowa

19 września 1939 roku – bitwa w lasach Majdanu Sitanieckiego. Zginęło tu 14 polskich żołnierzy. Miejsce bitwy upamiętnia krzyż, a wydarzenie – pomnik, który jest w centrum wsi.

Lata okupacji niemieckiej

Z terenów Zamojszczyzny Niemcy zamierzali  wysiedlić wszystkich Polaków. Na początku listopada 1941 roku na rozkaz Odilo Globocnika wysiedlono 2000 chłopów z 6 wsi. Były to pierwsze wysiedlenia. Do sierpnia 1943 roku wysiedlono  110 tysięcy osób  z 297 wsi.

6 listopada 1941 roku – wysiedlili wsie  Huszczka Mała i Huszczka Duża (367 osób) i nasiedlili volksdeutschów i Niemców z Besarabii.  Majdan Sitaniecki nie był wysiedlony, ponieważ jego mieszkańców pozostawiono, żeby pracowali przymusowo w dużym majątku, a także w lesie i tartaku.


Akcje partyzantów na tym terenie (od 1940 roku):

Akcje dywersyjne: ataki na obiekty kolejowe, mosty, starcia z jednostkami niemieckimi.

28 kwietnia 1943 roku -  akcja partyzantów w Huszczce Małej - zdobycie broni, żywności i spalenie wsi, w której  mieszkali wyłącznie niemieccy osadnicy i ukraińscy volksdeutsche.

30 kwietnia 1944 roku – akcja – zasadzka, w której zginął major SS Manthaj, znany z okrucieństwa komendant niemieckiego posterunku, a także administrator majątku i tartaku w Pańskiej Dolinie.

Zbombardowanie wsi

3 kwietnia 1944 r.  - 300 – osobowy oddział polskich i radzieckich partyzantów, który zmierzał na zgrupowanie  do Puszczy Solskiej  rozlokował się w Majdanie Sitanieckim. Uprzedzeni o tym Niemcy – zaatakowali. Zginęło niewiele osób, ale spłonęła prawie cała wieś -  82 budynki.